Zbliżały się 27 urodziny mojego idola G-Dragona, którego bardzo podziwiałam.
Ja i moja przyjaciółka postanowiłyśmy nagrać filmik na którym tańczymy do
jego piosenek ,a następnie wysłać go do Korei.
Tak tez zrobiłyśmy.
I tu się zaczyna cala historia...
***
Pare dni po 18 sierpnia przyszedł do mnie list z zaproszeniem na wystawę obrazów.I teraz szok ... W KOREI ! Ucieszyłam się bardzo ale w sumie jak się tak dłużej nad tym zastanowić to było dosyć dziwne wiec zadzwoniłam do Wiki żeby zapytać co ona o tym sadzi. Ale gdy zaczęłyśmy rozmowę nagle mi przerwała... dowiedziałam się czegoś nowego ONA TEZ DOSTAŁA TEN SAM LIST. Obie byłyśmy w szoku.
Zastanawiałyśmy się tez czy rodzice nam pozwolą wyjechać tak daleko i to same.
Tak jak przeczuwałyśmy rodzicom nie zbyt spodobała się wizja opuszczenia przez nas rodzinnego gniazdka.Po dłuższym namyśle zdecydowałyśmy ze to jedyna szansa żeby spotkać się z naszymi idolami z kpop’u dlatego już się nie wahałyśmy JEDZIEMY I KONIEC!!!
Następnego dnia o godzinie dziewiętnastej miałyśmy samolot z Warszawy do Czech skąd wyleciałyśmy do Korei. Do hotelu zajechałyśmy o osiemnastej ich czasu. Był naprawdę cudowny... gdy wchodziło się na recepcje rozciągał się długi korytarz ,a po bokach były śliczne drzewka z owocami wiśni ,łączył je mały strumyczek. Wyglądało to przeuroczo. Człowiek czuł się taki odprężony. Nie mogłam się napatrzeć.
Niestety nagle ktoś przerwał moje melancholijne myśli...
- Annyeong !!! - wrzasneła.
Gdy się odwróciłam ujrzałam niska, krótkowłosą brunetkę.
- Jestem Dami. A ty Angelika tak ?
- Tak. Milo mi cie poznać Dami - odpowiedziałam niepewnym głosem.
- A gdzie się podziała twoja przyjaciółka ? Nigdzie jej nie widzę.
- Jest przy recepcji. Skąd nas znasz ?
- Sekret. - zachichotała lekko.
W tym samym czasie podeszła do nas Wiktoria. Oczywiście od razu polubiła Dami. Nie byłam zbytnio do niej przekonana. Wyobraźcie sobie podchodzi do was obca dziewczyna ,zna twoje imię i nie chce nawet powiedzieć skąd. Nie przeraziłoby to was?! Widocznie na Wiki nie zrobiło to jakiegoś większego wrażenia. Świetnie się z nią dogadywała.
Gdy dotarłyśmy do naszego pokoju myślałam ze zemdleje, było tu jeszcze piękniej niż w holu. Na każdej ścianie były wodospady i to prawdziwe. W łazience czułaś się jak w jakimś sześcio gwiazdkowym spa ale wiecie co było najlepsze ? Balkon. Był z niego nieziemski widok na ogród, w którym były przeróżne rośliny a z nich wydobywały się takie zapachy, których dotychczas nigdy nie czułam. Od razu się wykąpałam i chciałam zaciagnać Wike do ogrodu lecz ona wolała zostać w pokoju. Biedaczkę rozbolał brzuch. Mam nadzieje, ze poważniej nie zachoruje i to w takim momencie. Byłam zmuszona pójść z Dami ponieważ sama nie chciałam chodzić po tak wielkim ogrodzie a ona sprawiała wrażenie osoby, która dobrze zna to miejsce.
- Skąd znasz Polski ? - zaczełam
- Musiałam się nauczyć... - powiedziała to z pełną satysfakcją
- Jak to musiałas ?
- Dla dobra mojego najlepszego kolegi ,który zakochał się w tobie od pierwszego spojrzenia. Czyż to nie cudowne? - znów lekko zachichotała
Byłam w szoku. Co ona wygaduje? Ciężko przełknęłam ślinę i ciągnęłam dalej...
Zapowiada się ciekawie :D ~Fighting :D
OdpowiedzUsuńCzyli starzy
OdpowiedzUsuńskądś to znam xd
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie..hm..czekam na nową notkę! C:
OdpowiedzUsuńPisz dalej!! *o*
OdpowiedzUsuńUff...taka ulga że komuś się spodobało ^____^ Gomawo ♥ Nastepny rozdział jutro :]
OdpowiedzUsuń