W jednej chwili szybko odzyskałam przytomność i spojrzałam z nadzieją, że to mógł być GD. Lecz się myliłam. Było to jakiś starszy pan. Podziękowałam mu i gdy chciałam odejść, złapał mnie za rękę i powiedział „Nigdy się nie poddawaj, przecież jeszcze nie raz upadniesz w życiu„ i puścił do mnie oczko. Jeszcze po chwili dodał „ zostań „ i zniknął. To było naprawdę dziwne. Ale już na niczym mi nie zależało.
Weszłam do środka i usiadłam w poczekalni. Nikogo już nie było. Obok mnie leżała komórka i słuchawki. Czemu nie? Pomyślałam. Założyłam je i puściłam pierwszą lepszą piosenkę. Była bardzo smutna. Zamknęłam oczy, żeby to wszystko przemyśleć.
Myślałam, że ta piosenka nigdy się nie skończy, leciała i leciała przedłużając się z każdą minutą. Po chwili ktoś złapał mnie za ramię. Lekko podskoczyłam, zdjęłam słuchawki i otworzyłam oczy. Zaczęłam płakać.
- Ale jak? - zapytałam ze łzami w oczach.
- Widzisz tego starszego pana? Kazał mi nie tracić nadzieii i zostać tu, a zdarzy się cud na który od tak dawna czekałem. - w tym samym momencie starszy pan odwórcił się w naszą stronę i zasalutował, a następnie odszedł w ciemny zaułek.
Po chwili wstałam i rzuciłam mu się na szyje. Ten objął mnie z całych sił, aż zabrakło mi tchu. Po tym GDragon odsunął mnie od siebie na mały dystans, żebym mogła złapać trochę powietrza. Chyba zauważył, że trochę przesadził.
- Przepraszam Cię za wszystko...Kocham cię!
- Ja... - chciałam powiedzieć to samo, lecz w tym momencie smoczy mnie pocałował.
To było naprawdę niesamowite uczucie. Nie da się tego opisać słowami. W tej chwili myślisz tylko o ukochanej osobie, nie zwracasz uwagi kompletnie na nic. Jest jak w niebie, a nawet lepiej.
- ... ja ciebie też. - dokończyłam.
***
I tak skończyła się moja „ miłosna“ historia.
Awwww...będziesz jeszcze pisać ? ♥
OdpowiedzUsuńTak będziemy <3 Już niedługo następne dwa opowiadania ^^
Usuń